Od prehistorii do I wojny światowej - wg Eugeniusza Figacza
Eugeniusz Figacz | 2010-05-14 19:52:47 | drukuj
Dzieje Milanówka wg Eugeniusza Figacza
(Przypisy Andrzej Pettyn)

Od prehistorii do I wojny światowej


I. Pradzieje Milanówka

Nazwę Milanówek, niewątpliwie słowiańską, należy tłumaczyć jako mały Milanów. Nazwa wywodzi się od słowa „miły” – przychylny człowiekowi.1

Pod względem geograficznym należy teren obecnego miasta podzielić na dwie wyraźne części: jego południe i środek to piaszczyste, polodowcowe wydmy i słabe gleby oraz część północną od strony wsi Czubin o żyznych, ciemnych glebach, wykorzystywanych jeszcze do niedawna pod uprawy rolne.2

Pomówmy pokrótce o pradziejach Milanówka. W Milanówku mieszkał wybitny polski archeolog prof. dr Włodzimierz Antoniewicz (1893-1973), rektor Uniwersytetu Warszawskiego, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, wychowawca wielkiego grona archeologów. Autor wielu prac naukowych m.in. „Archeologia Polski”. Po śmierci, jako człowiek przez lata związany z naszym miastem, spoczął na milanowskim cmentarzu.3

Znaleziska dotyczące pradziejów terenów, na których powstało nasze miasto, są bardzo ciekawe i znajdują się głównie w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie i Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie.

Na jednej z wydm bogate są znaleziska pozostałości obozowiska myśliwych kultury świderskiej4 z IX tysiąclecia p.n.e. Narzędzia są wykonane z bałtyckiego surowca czekoladowego i obejmują 10 narzędzi liściak i tzw. łuszczeń, 3 odpadki techniczne i 4 odpadki produkcyjne.

Panował wtedy zimny klimat a podstawowym zwierzęciem łownym były renifery. Nie natrafiono jeszcze na ślady pobytu myśliwych i zwierzyny ze środkowej epoki kamienia (VIII-IV tyś. p.n.e.) natomiast z młodszej epoki kamienia (4500-1800 p.n.e.) pochodzą znaleziska siekiery krzemiennej, pół toporka kamiennego i 3 kawałki ceramiki. Był to okres, kiedy znano już uprawę roli, hodowlę, garncarstwo i tkactwo. Najefektowniejszym znaleziskiem z epoki brązu jest sierp brązowy wykopany na stanowisku archeologicznym przy ul. Kościuszki, datowany jest na początek I tysiąclecia p.n.e. Rozpowszechnione na Mazowszu osadnictwo kultury grobów kloszowych (IV-II wiek p.n.e.) reprezentuje znalezisko przy ul. Żukowskiej (obecnej ulicy Grodeckiego) oraz przy ul. Ludnej. Znaleziono tu 1/1 kg skorup – naczynie jajowate szorstkie z dwoma guzkami, misę z dwoma występami na krawędzi i ułamki klosza z wałkiem u nasady gładzonej szyi.

Najciekawsze i najlepiej poznane są osady ze schyłkowej fazy starożytności i początków naszej ery, czyli okresu między I wiekiem przed naszą erą, a IV wiekiem n.e. W historii okres ten znany jest jako okres wpływów rzymskich. Z tych to czasów, w północnej części obecnego terytorium, w 1971 r. odkryto wielką osadę, której mieszkańcy produkowali żelazo z miejscowych rud darniowych.5 Jednym ze szczególnych elementów tej osady był ślad budynku o pow. 44 m/2 (11 m x 4 m), a w nim resztki pieca glinianego. Ciekawym znaleziskiem jest też późnośredniowieczny (XIV w.) miecz i 12 fragmentów ceramiki z pola przy ul. Kościuszki w północnej części Milanówka6.

Mimo żmudnych prac wykopaliskowych i ciekawych odkryć – archeologom nie udało się wyjaśnić do końca, czy egzystencja pokoleń ludzkich na tych terenach w prehistorii i historii współczesnej była ciągła. Nasuwa się podstawowe pytanie – czy ten region zamieszkiwało to same plemię? Czy miejscowość którą opisujemy nosiła tę samą nazwę? Archeologia jako nauka powstała dopiero w ciągu XIX w. Osiągnęła dużo ujawniając prehistorię tych ziem, na których powstał późniejszy Milanówek.7 Przy naszym wsparciu w rozwijaniu dalszych badań, z pewnością odkryjemy tkwiącą jeszcze w ziemi niejedną rewelację. Należy więc zaapelować do mieszkańców, aby zgłaszali do Muzeum  Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie (pl. Jana Pawła II nr 2) interesujące znaleziska, odkryte na terenie posesji np. w czasie prowadzenia prac budowlanych i innych.

Na podstawie dotychczasowych odkryć archeologicznych nie jesteśmy w stanie określić dokładnej daty powstania osiedla, z którego później wyrósł Milanówek. Wszystko jednak wskazuje, że początki sięgają okresu średniowiecza.



[1] Wg Andrzeja Góralskiego (w: "Zarys dziejów Milanówka" pod red. dr. Andrzeja Stawarza, 1994, s. 11) "można przypuszczać, że nazwa Milanówek wywodzi się od nazwiska Milanowski. Milanowscy herbu Boleścic pełnili w okresie późnego średniowiecza, czyli w okresie kształtowania się osady wiejskiej wiele ważnych funkcji na terenie ziemi warszawskiej, m.in. w 1377 r. Stanisław Milanowski był podkomorzym warszawskim, w 1486 r. Andrzej Milanowski był kasztelanem liwskim, zakroczymskim, warszawskim."

[2] Tekst E. Figacza na temat prehistorii Milanówka powstał przed 1991 r. Obecnie dzięki wykopaliskom archeologicznym wiemy na ten temat znacznie więcej, zaszła więc konieczność wprowadzenia kilku uzupełnień, które - nie naruszając podstawowego tekstu autora - za zgodą rodziny wprowadziliśmy w przypisach.

[3] Przed II wojną prof. W. Antoniewicz nabył domek letniskowy w Milanówku przy ul. Sosnowej. W październiku 1939 r. profesor wraz z rodziną przeniósł się do Milanówka na stałe i mieszkał tu do śmierci.

[4] Kultura świderska to kultura późnego paleolitu, jej nazwa wywodzi się od stanowiska archeologicznego w Świdrach Wielkich k. Warszawy. Niestety, nie udało się ustalić, czy prof. Antoniewicz opublikował coś na temat prehistorii Milanówka, chociaż z pewnością wiele wiedział na ten temat.

[5] W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" (30.09.1998 r.) zmarły w lipcu br. dyr. Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie Stefan Woyda powiedział m.in.: "Choć trudno w to uwierzyć, najstarsza i największa osada hutnicza w barbarzyńskiej Europie znajdowała się w miejscu dzisiejszego Milanówka. Znaleźliśmy tam 1,5 tys. pieców. W ziemi pozostało jeszcze jakieś 20 tys.

[6] Z tego samego wywiadu z  dyr. S. Woydą dowiadujemy się, że o potężnym zagłębiu hutniczym istniejącym na zachodnim Mazowszu archeolodzy wiedzieli od 25 lat. Na obszarze od Warszawy po Grodzisk Maz. i od Nadarzyna po skraj Puszczy Kampinowskiej archeolodzy natknęli się na ślady 50 osad, których mieszkańcy porzucili rolnictwo i  zajęli się wytopem żelaza z kopanej na miejscu rudy darniowej. Jak na owe czasy był to przemysł na wielką skalę.

[7] Zdaniem archeologów polskie dymarki wzorowane były na tzw. piecach celtyckich. Składały się one z wysokiej na 1,5 m glinianej rury z otworami wydmuchowymi. Procedura wytapiania wyglądała w ten sposób, że od spodu
podgrzewano rurę, do której wkładano następnie z góry węgiel drzewny i rudę. Proces wytapiania trwał dwa dni. Po tym czasie pancerz rozbijano i wyjmowano z niego ok. 20-22-kilogramową żelazną "bułę". W dołku wykopanym w ziemi pozostawała bryła żużlu. Żelazo pozyskiwane w dymarkach przekuwano głównie na miecze, które w okresie między I w p.n.e. i IV w n.e. były głównym towarem eksportowym mieszkańców zachodniego Mazowsza. Specjaliści twierdzą, że broń ta nie ustępowała rzymskiej, a w walkach była ponoć lepsza. Wg dyr. S. Woydy w mazowieckich kuźniach powstawały miecze, które zdobyły Wieczne Miasto, przy ich pomocy wojska barbarzyńskie zatrzymały nad Dunajem i Renem niezwyciężone dotąd legiony, a potem złupiły Rzym.
Reklamy
Polecamy

poprzednie zamknij następne